I thought I would be crazy in love with this HM collaboration. Well, I'm not. Actually, there are only few pieces that I would buy, if I had that amount of founds. Black and white boho style dress, three almost the same lace pieces- two blouses and dress, and really beautiful embrodied jacket. Great advantage of these clothes (except jacket) is its price, dresses are 350 zł (70 Ł) and the blouse is 300 (60), (jacket costs 200 Ł which is 1000 zł, but as I said, it is exception). I guess, if I decide to buy anything, it will be one dress and maybe white lace blouse.
This collection is truly Marant, awesome leather pants, simple T-shirts and sweatshirts or boots with firnges, which me- first fringe-lover didn't like at all! I expected more colorful, hippie clothes, maybe, if it would be spring/summer edition of HM collaboration, I would be more pleased. Even with Isabel's Marant projects, I am more into summer collections, than the autumn/winter ones, but I will safely keep my 650zł waiting for 14th of November.
So, let's see my favs:
Myślałam, że będę miała totalnego bzika na punkcie tej kolekcji. Cóż, niestety nie mam. Właściwie, to jest tylko kilka rzeczy, które w jakiś sposób mnie ujęły. Czarno- biała sukienka boho, która była pierwszym zdradzonym sekretem z kolaboracji Isabel Marant z HM, trzy prawie takie same koronkowe rzeczy- dwie bluzki, a właściwie bluzka w dwóch kolorach i sukienka oraz przepiękna, wyszywana marynarka. Dużą zaletą tej kolekcji są na pewno ceny, które nie są niebotycznie wysokie (no może poza marynarką), sukienki będą kosztowały około 350 zł, a bluzki 300 (marynarka, to już jakiś 1000 zł, ale jak wspominałam, jest wyjątkiem). O ile zdecyduję się na jakikolwiek zakup, to pewnie będzie właśnie ta boho sukienka i biała koronkowa bluzka. Chętnie pokusiłabym się o marynarkę, ale niestety przerasta moje możliwości finansowe.
Kolekcja jest prawdziwie spod znaku Isabel Marant, skórzane spodnie, proste T-shirty, czy metaliczne szaliczki (wprost z obecnosezonowego wybiegu) lub w końcu buty z frędzlami, które mi- miłośniczce frędzli kompletnie nie przypadły do gustu (sic!). Spodziewałam się więcej kolorowych, hippisowskich ubrań, ale myślę, że to kwestia sezonu, gdyby HM kontynuował kolaborację z Isabel Marant na wiosnę/lato, to pewnie byłabym bardziej zadowolona z tej kolekcji. Muszę przyznać, że nawet sama Isabel bardziej podoba mi się w edycjach wiosenno-letnich projektów, niż tych jesienno-zimowych, ale skrzętnie schowam moje 650zł w oczekiwaniu na 14 listopad. A jak Wam podobają się projekty Isabel Marant dla HM?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz