Od jakiegoś czasu staram się wprowadzić kilka reguł w codziennym funkcjonowaniu, by żyło się lżej i bardziej świadomie. Zaczęłam od...porządkowania szafy. Podobno jeśli kobieta ma bałagan w szafie, to taki sam bałagan panuje w jej codzienności. Tylko proszę, niech mi ktoś pokaże niewiastę, która utrzyma ład między półkami i wieszakami dłużej niż tydzień po ostatnim sprzątaniu?
Uporządkowanie szafy miało swój ukryty cel- wyjątkowość kolejnych przedmiotów, które się tam znajdą, takich małych snów, które również chciałabym połapać. Przywieźć z podróży, uszyć czy wygrzebać w second handzie. Niezmiennie zachwycają mnie marokańskie torby ze skóry. Mają w sobie coś tak bardzo autentycznego, niepowtarzalnego, coś czego nie można znaleźć w innym miejscu na świecie. Powiedzmy, że taka marokańska torba jest jednym z moich snów do złapania.
czwartek, 29 listopada 2012
piątek, 23 listopada 2012
Łapacz snów
Łapacz snów służy zwykle jako filtr do koszmarów próbujących się przedostać oknem do głowy śpiącego. Łapanie snów jednak może mieć dwojakie znaczenie. Od jutra zaczynam łapać swoje sny- marzenia. Przyciągać je do siebie i spełniać.
Na pierwszy ogień idą idealne nogi. Daje sobie 8 tygodni na spełnienie marzenia o idealnych, szczupłych, umięśnionych nogach.
Będę się posługiwała programem ćwiczeń przygarniętym ze strony Cwiczenia.org. Mam nadzieję pierwsze efekty zobaczyć już po połowie czasu, jaki trzeba poświęcić.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

